Chai latte i flat white - Ach Cafe

Cześć wszystkim!

Wracamy do Warszawy!

Opiszę dziś dla Was uroczą kawiarenkę na Ursynowie.

Gdzie: Ach Cafe, Przy Bażantarni 8B/U1, Warszawa (trochę w bok pomiędzy metrem Natolin a Kabaty)

Nazwa: chai latte + tarta kokosowa, flat white + tiramisu

Gwoli ścisłości: to nie są żadne zestawy, po prostu zamówiłyśmy sobie po kawie z ciastkiem :)

W menu: kawy na stałe, ciasta - co się kucharzowi wymarzy ;)

Dodatki, które zamówiłyśmy: mleko sojowe do chai latte

Cena: chai latte (18 zł), flat white (13 zł), tarta kokosowa (17 zł), tiramisu (17 zł)

flat white z tiramisu

flat white z tiramisu

chai latte z tartą kokosową

chai latte z tartą kokosową

Zacznę może od jedynego minusa podczas tej wizyty w Ach Cafe: chai latte. Było... mocno średnie. Podobnie jak mrożone chai latte w Londynie (więcej tutaj), kawa mało przypominała prawdziwe chai latte, a bardziej posłodzoną kawę z mlekiem, nie odczułam żadnego smaku przypraw. Dodatkowo jak widać na powyższych zdjęciach nie prezentowała się ona rewelacyjnie, szczególnie w porównaniu do flat white. Fakt, że zamówiłam chai latte na napoju sojowym - więc na pewno baristce było trudniej uzyskać ładną prezentację, aniżeli w przypadku kawy na mleku krowim (które lepiej się spienia, wygląda estetyczniej i można stworzyć na nim nieziemskie latte art).

Za to plus za prezentację flat white i dwóch ciast - kawa ładna, a do tego ciastka podano na talerzach ozdobionych wzorkiem z cukru pudru (na fotografiach widać go tylko przy tiramisu - tarta kokosowa już zniknęła w połowie, zanim zrobiłam zdjęcia... ;) Podobały mi się również te kolorowe ceramiczne naczynia, naprawdę przyjemne i dodające zamówieniu "wesołości" - zamiast często używanych w kawiarniach nudnych, białych talerzyków.

Flat white i ciasta bardzo smaczne. Tiramisu było mięciutkie i puszyste, aż rozpływało się w ustach, zaś tarta kokosowa raczej z tych słodszych ciast (nie dla osób, które szybko się zasładzają). Ja miałam problem dojeść do końca. Mimo wszystko uważam, że bardziej był to urok tej tarty, aniżeli przesłodzenie/błąd kucharza. Tartę upieczono na kruchym cieście czekoladowym, w środku miała mus kokosowy, a na wierzchu była polana czekoladą i ozdobiona kawałkami i wiórkami czekolady (ależ mi one smakowały!).

Jak widać na zdjęciach, ze względu na sprzyjającą pogodę usiadłyśmy na zewnątrz. Taras należący do Ach Cafe z jednej strony sąsiaduje z placem zabaw na zamkniętym osiedlu, a z drugiej z tarasem lodziarni Bosko, której gro klienteli stanowią dzieci - dlatego jeśli ktoś nie przepada za bombelkami (jak ja, lol), musi przygotować się na ewentualne towarzystwo czyichś pociech (chyba, że szczęśliwie trafi się bez). Za to wnętrze Ach Cafe bardzo mi się podobało i myślę, że na okres jesienno-zimowy lub deszczowe letnie dni to rewelacyjna miejscówka. W środku znajdują się stoliki i wygodne fotele, są książki do poczytania, klimatyczne oświetlenie i zieleń - słowem, przyjazna i spokojna kawiarnia.

Moja ocena: 9/10

Pozdrawiam!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ptasie Mleczko® Caffè Frappé - Costa Coffee